Fundusze Europejskie
Strona główna/Aktualności/100. rocznica urodzin Krzysztofa Kamila Baczyńskiego

100. rocznica urodzin Krzysztofa Kamila Baczyńskiego

22 Stycznia 2021

Dziś (22 stycznia) mija 100. rocznica urodzin Krzysztofa Kamila Baczyńskiego - poety pokolenia wojennego, zwanego pokoleniem Kolumbów, jednego z najwybitniejszych polskich twórców.

Publikował na łamach prasy podziemnej, a jego dwa pierwsze tomu poetyckie, Zamknięty echem i Dwie miłości, ukazały się w 1940 roku w konspiracyjnym Wydawnictwie Sublokatorów Przyszłości (każdy w nakładzie siedmiu egzemplarzy, antydatowany na 1939 rok). Zaś w 1942 roku ukazały się wydane przez Bibliotekę Rękopisów, liczące dwadzieścia stron, Wiersze wybrane Baczyńskiego, sygnowane pseudonimem Jan Bugaj. Ostatnim tomem opublikowanym za życia poety, pod pseudonimem Piotr Smugosz, był Śpiew z pożogi (1944).

Baczyński zginął czwartego dnia powstania warszawskiego w pałacu Blanka przy placu Teatralnym. Miał 23 lata.

A w Fonotece działającej w Bibliotece "Pod Pegazem" przy ul. F. Kleeberga 4 znajdziecie m.in. album „Astronomia poety. Baczyński” z piosenkami na podstawie wierszy Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, w wykonaniu Meli Koteluk i zespołu Kwadrofonik.

Album

Z głową na karabinie

Nocą słyszę, jak coraz bliżej
drżąc i grając krąg się zaciska.
A mnie przecież zdrój rzeźbił chyży,
wyhuśtała mnie chmur kołyska.
A mnie przecież wody szerokie
na dźwigarach swych niosły ptaki
bzu dzikiego; bujne obłoki
były dla mnie jak uśmiech matki.
Krąg powolny dzień czy noc krąży,
ostrzem świszcząc tnie już przy ustach,
a mnie przecież tak jak innym
ziemia rosła tęga - nie pusta.
I mnie przecież jak dymu laska
wytryskała gołębia młodość;
teraz na dnie śmierci wyrastam
ja - syn dziki mego narodu.
Krąg jak nożem z wolna rozcina,
przetnie światło, zanim dzień minie,
a ja prześpię czas wielkiej rzeźby
z głową ciężką na karabinie.
Obskoczony przez zdarzeń zamęt,
kręgiem ostrym rozdarty na pół,
głowę rzucę pod wiatr jak granat,
piersi zgniecie czas czarną łapą;
bo to była życia nieśmiałość,
a odwaga - gdy śmiercią niosło.
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało
wielkie sprawy głupią miłością.

4.12.1943
Źródło: baczynski.art.pl

do góry