Fundusze Europejskie
Strona główna/Aktualności/Książka na (długi) weekend!

Książka na (długi) weekend!

10 Listopada 2022

Wyjątkowa książka na weekend wyjątkowo w czwartek! Dzisiaj mamy dla Was propozycję od Ewy z Biblioteki "Pod Pegazem".

Zapraszam na kawę, ale zanim ona wystygnie cofniemy się w czasie…

Właśnie dlatego zapraszam do przeczytania książki japońskiego pisarza, reżysera i dramatopisarza Toshikazu`ego Kawaguchi`ego „Zanim wystygnie kawa”. Najpierw powstała sztuka, która została nagrodzona na festiwalu Suginami Drama, potem powstała powieść, a na końcu ją sfilmowano.

Cała powieść podzielona jest na cztery rozdziały w którym podróżuje w czasie inny bohater z innego powodu i w innym celu. W Tokio jest mała kawiarnia i oprócz wyśmienitej kawy, można też cofnąć się w czasie, są jednak pewne reguły dotyczące takiego podróżowania. Z dala od zgiełku, ciągle tętniącego miasta, zanurzamy się w retro klimat, aby pomyśleć, przemyśleć, znaleźć ukojenie. Czy to jest podróż w czasie, czy podróż w głąb siebie? Ponieważ jedną z zasad tych podróży jest to, że nic nie można zmienić. Można zrozumieć, pogodzić się z tym co nieuniknione. Można bardzo za kimś tęsknić i kawa w tej kawiarni będzie jedyną możliwością , aby kogoś zobaczyć, a tak naprawdę to się pożegnać.

Okładka książki

Jak zawsze dodaję cytat z książki, o której piszę:

…” Wrażenie, jakby była duchem mieniącym się i kłębiącym jak para, teraz już ustąpiło i Fumiko odzyskała czucie w kończynach. W panice dotknęła swojego ciała oraz twarzy, aby się upewnić, że to ona pojawiła się w przeszłości. Kiedy oprzytomniała, zauważyła przed sobą mężczyznę obserwującego ze zdumieniem jej zachowanie.

Jeśli się nie myliła, to był Goro, Goro, który miał przebywać w Ameryce, znajdował się przed jej oczami. Naprawdę wróciła do przeszłości. Rozumiała zdziwienie na jego twarzy. Nie ulegało wątpliwości, że cofnęła się o tydzień. Wnętrze kawiarni wyglądało dokładnie tak, jak zapamiętała.

Mężczyzna nazwiskiem Fusagi przy stoliku stojącym najbliżej drzwi miał przed sobą otwarte czasopismo. Przy barze siedziała Hirai i była tam również Kazu. A przed Fumiko siedział Goro - przy tamtym stoliku, przy którym siedzieli wtedy. Tylko jedno się nie zgadzało - miejsce, gdzie siedziała Fumiko...”

W literaturze ten temat jest popularny, tutaj słodko-gorzki smak podróży przedstawiono lapidarnie i minimalistycznie, skłania do uśmiechu i zadumy. Nie tylko dla fanów literatury azjatyckiej, japońskiej czy science fiction. To jest ta pozycja, którą czyta się z przyjemnością, niepozorna, pozostawiająca po sobie wrażliwy ślad.

Poleca Ewa z Biblioteki "Pod Pegazem".

do góry